Modernizacja mieszkaniowej instalacji elektrycznej....
Halitoza budowlana i marketingowy bełkot. Jak nie dać się naciągnąć na remont instalacji elektrycznej?
Przystępując do planowania kosztów remontu, warto zrobić to z pomocą fachowca, który dobierze osprzęt stosownie do naszych indywidualnych potrzeb i możliwości, a nie doradców z Netu, polecających ofertę ogólną kierowaną do szerokiego grona potencjalnych klientów. Nasze indywidualne potrzeby mogą być dużo mniejsze od "doradzanych" przez marketerów. Obecne standardy możemy zignorować – poza tymi dotyczącymi bezpieczeństwa elektrycznego, narzuconego przez aktualne przepisy.
Zasada numer jeden: Jeżeli wymieniana instalacja elektryczna jest w wieżowcu lub bloku z wielkiej płyty, ma to być REMONT INSTALACJI ELEKTRYCZNEJ BEZ KUCIA BRUZD. Kucie w wielkiej płycie jest zabronione prawnie – odpowiada kujący i właściciel!
WLZ zrobiony? Jesteś szczęściarzem
Obecnie właściciele i administratorzy starych budynków (bloków, kamienic) wykonują remonty WLZ (Wewnętrznych Linii Zasilających) na klatkach, dostosowując budynki do nowych przepisów. Remonty te obejmują złącze budynku, wykonanie głównej szyny uziemiającej i jej uziemienia, remont WLZ oraz wyciągnięcie liczników z mieszkań na klatkę. W wyniku tego w domu mamy już nową tablicę bezpiecznikową, zasiloną nowym przewodem.
Jeżeli w naszym budynku powyższy remont WLZ już był przeprowadzony, to jesteśmy szczęściarzami – remont instalacji mieszkaniowej będzie dużo mniej problematyczny i kosztowny. Jedyny minus jest taki, że prawdopodobnie mamy mieszkaniową tablicę bezpiecznikową w standardzie ekono, której już raczej nie da się za bardzo rozbudować. Mając zapas miejsca w skrzynce rozdzielczej, możemy ją w przyszłości zmodernizować.
Czy warto oszczędzać na osprzęcie? Spójrzmy prawdzie w oczy
W ekonomicznym wyposażeniu rozdzielni mieszkaniowej jest często jeden wyłącznik różnicowoprądowy. Mając miejsce w tablicy i przede wszystkim kasę, warto w przyszłości dołożyć różnicówek na poszczególne obwody (łazienka, kuchnia, oświetlenie, gniazdka), aby awaria jednego urządzenia nie pozbawiła nas całkowicie napięcia w całym mieszkaniu.
I nie zgodzę się z „internetowymi ekspertami” twierdzącymi, że koszt dodatkowego osprzętu i przewodów jest niewielki w porównaniu z całkowitym kosztem remontu, więc nie warto na tym oszczędzać. To kilka stówek może decydować, czy zmuszony awarią do remontu inwestor będzie miał co jeść do następnej wypłaty. To tak, jakby robiąc konieczny remont silnika w aucie, mechanik kazał nam robić zabezpieczenie podwozia, bo „gnije i byłoby wskazane”. A przecież to również jest "tylko" kilka stówek.
Najczęściej na portalach wkręcają nam, że przy remoncie należy uwzględnić masę bajerów, a obecne standardy wymagają cudów. Jak się zastanowić, to internetowi autorzy uznają, że:
- Mieszkańcy starych mieszkań to koneserzy i kolekcjonerzy,
- Posiadacze starych samochodów to autofile,
- A remontujący stare mieszkanie to nowobogaccy.
Jednak człowiek przycinający z buta kilka kilometrów to nie miłośnik sportu, tylko ktoś, kto chce zaoszczędzić na bilecie MPK. Jeśli Twoim priorytetem jest standard ekonomiczny, nie interesują Cię bajery jak gniazda USB w ścianach czy dodatkowe wiązki przewodów do kablówki, z której nie korzystasz (od routera i tak większość osób ciągnie sygnał przez Wi-Fi). Można zastosować kosztowne rozwiązania inteligentnego domu, czujniki dymu, zalania i zrobić ze starego mieszkania perełkę – ale zawsze będzie to perełka w bagienku.
Pułapka ubezpieczeniowa i "Zdzisek z Kazkiem"
Często w rodzinie znajdzie się jakiś elektryk, który pomoże na wstępie. Pamiętajmy jednak o specjalizacji. Ktoś, kto całe życie pracował jako elektryk utrzymania ruchu czy elektromonter zakładowy przy naprawie maszyn, może mieć mgliste pojęcie o specyfice wielkiej płyty. Sam na swoim przykładzie wiem, że dopóki nie zacząłem drążyć tematu, zwykła współczesna instalacja bezpuszkowa była dla mnie atrakcją niczym crossover dla kierowcy znającego tylko auta z poprzedniego wieku.
Ciekawostka ostrzegawcza: W przypadku pożaru lub awarii ubezpieczyciel przyśle rzeczoznawcę. Jeśli stwierdzi on, że remont był wykonywany przez osobę bez aktualnych uprawnień, bez zachowania przepisów i nie ma wymaganych prawem protokołów pomiarów i odbioru – zapomnij o odszkodowaniu.
Ustal wszystko z elektrykiem wcześniej. Nie daj się zbyć hasłem: „A, podpis do odbioru to pan sobie kogoś znajdzie”. Szanujący się fachowiec nie podpisze odbioru w ciemno pod obcą robotą, bo to on bierze na siebie odpowiedzialność karną za Twoje życie i zdrowie.
Ważniejsze wymagania i standardy (Wersja skrócona)
Każdą nową mieszkaniową instalację wykonujemy w systemie TN-S. Standard najprostszy (ekono) w bloku to wydatek rzędu minimum 3-4 tysięcy złotych z osprzętem. Pamiętaj o kluczowych zasadach:
- Na jednym obwodzie max 10 gniazd wtyczkowych lub max 20 punktów oświetleniowych.
- Przewody na gniazdka: 3x2,5 mm² (wszystkie ze stykiem ochronnym!).
- Przewody na oświetlenie: 3x1,5 mm² (lub 4x1,5 mm² przy żyrandolu na dwie sekcje).
- Odbiorniki o największym poborze mocy (pralka, zmywarka) dajemy na oddzielne obwody.
- Wszelkie zasilania pierścieniowe gniazd (stary komunistyczny wymysł na oszczędzanie miedzi) można sobie podarować – tylko utrudniają lokalizację awarii.
Uwaga na ochronę przeciwprzepięciową!
Rozporządzenie nakazuje stosowanie ochrony przepięciowej. Warto wydać na ochronnik B+C w rozdzielnicy mieszkaniowej plus listwy z filtrem klasy D do najdroższego sprzętu elektronicznego. Pamiętaj jednak: nawet najlepsze stopnie ochrony nie dają 100% gwarancji przy bezpośrednim uderzeniu pioruna. Co gorsza, większość tanich ochronników z marketów nie trzyma parametrów.
W marketach budowlanych wyłączniki o charakterystyce A lub dobre, iskiernikowe ochronniki są praktycznie niedostępne. Sprzedaje się tam tanią masówkę warystorową (charakterystyki AC), która chroni przed piorunem tyle, co postawienie gromnicy w oknie podczas burzy. Po dobry sprzęt jedzie się do hurtowni elektrycznej.">Dlaczego markety budowlane zawodzą?
Indukcja w starym bloku? Nie kupuj w ciemno!
Masz w domu gaz i marzy Ci się modna płyta indukcyjna? Wstrzymaj się z zakupem do czasu wymiany instalacji! To częsty błąd – ludzie kupują sprzęt, a potem myślą. Podłączenie płyty pod jedną fazę i stare przewody 2,5 mm² grozi ich przeciążeniem, grzaniem się i w konsekwencji pożarem. Płyta pracująca na jednej fazie wymaga zazwyczaj przewodów 4 mm² i dużych zabezpieczeń. Podpięcie pod 3 fazy rozbija to obciążenie bezpiecznie. Zawsze przed zakupem sprawdź instrukcję wybranego modelu w internecie i skonsultuj ją z elektrykiem.
Jak okiełznać wielką płytę bez użycia młota?
Skoro kucie jest zabronione, kumaty elektryk omija ten problem, mieszając różne metody prowadzenia przewodów przy jak najmniejszym zrujnowaniu mieszkania:
- Wykorzystuje drożne stare kanały instalacyjne i rurki (o ile stare przewody dają się wyciągnąć).
- Prowadzi przewody w „garach” – pustych szczelinach technologicznych płyt żelbetowych.
- Wykorzystuje szczeliny konstrukcyjne na zbiegach ścian i stropów lub między płytami żerańskimi.
- Stosuje systemy dobrych, sztywnych listew przypodłogowych (warto dopłacić do droższych, stabilnych listew z ciągłą prowadnicą – tanie, wiotkie plastiki rozlecą się przy pierwszym uderzeniu stopą lub meblem).
Rada na koniec: Zanim tynkarz wszystko zakryje, porób dokładne zdjęcia tras kablowych. Zgraj je na płyty CD, wrzuć na pendrive'a i dobrze zarchiwizuj. Kiedyś, gdy będziesz chciał powiesić obrazek lub szafkę, te zdjęcia uratują Cię przed przewierceniem nowego przewodu.